niedziela, 19 stycznia 2014

Radzę się mamy w sprawach małżeńskich.

[na gościnnych występach moja mama - "J"]

E: I ja już nie wiem co mam zrobić, nie da się mu przetłumaczyć, że ja potrzebuję tych opon i że przecież mogę je kupić za własne pieniądze, więc nic mu do tego...
J: Ciężka sprawa, rzeczywiście. Nie wiem co Ci poradzić na to. A nie, już wiem! Nic nie rób tylko go wymyślnie ukarz.
E: Niby jak?
J: Wiesz, ugódź w samo serce. Włam mu się do drzewa genealogicznego i zmień mu personalia na "Ebenezer Scrooge"!