sobota, 28 marca 2015

Planujemy jutrzejszy dzień.

E: Ale do kościoła to my raczej nie pójdziemy, bo jest odcięty przez półmaraton w tym czasie.
M: No co Ty, poważnie? A może jakoś od tyłu dojechać, albo coś?
E: Sprawdziłam - nie będzie się dało o tej godzinie.
M: [ze wściekłością] Nie... no nie wierzę... Maratony nie mogą ingerować w nasze życie religijne tak często, będzie trzeba złożyć wniosek do prokuratury...