E: [zirytowana] Przy każdej najmniejszej okazji wypominasz mu te pieluchy. Cokolwiek by nie zrobił, zawsze znajdziesz nawiązanie do nocnika...
M: Bo on ma już dwa lata i dwa miesiące, a nic nie kuma w tym temacie!
E: Dobra, dobra, moim zdaniem on świetnie już kuma o co chodzi. Jak go zapytasz gdzie Miś robi kupkę to bezbłędnie ci pokaże, że na nocnik.
M: Tak?! A skąd wiesz czy przypadkiem Miś to nie jest jego największy antagonista i Witu robi wszystko na odwrót niż on?!
Moje zabawne życie z Marcinem
sobota, 31 grudnia 2016
czwartek, 7 lipca 2016
Kładziemy Witu spać
Codzienny rytuał przed pójściem spać to żegnanie z Witu świata za oknem.
W wersji E: Papa samochody, papa drzewa, papa pieski, papa kotki, papa domy, papa słońce...
W wersji M: Dzień ma się ku końcowi, więc żegnamy: florę, faunę, sklepikarzy, pracowników naukowych, budynki prywatne, budynki użyteczności publicznej, infrastrukturę liniową...
W wersji E: Papa samochody, papa drzewa, papa pieski, papa kotki, papa domy, papa słońce...
W wersji M: Dzień ma się ku końcowi, więc żegnamy: florę, faunę, sklepikarzy, pracowników naukowych, budynki prywatne, budynki użyteczności publicznej, infrastrukturę liniową...
wtorek, 21 czerwca 2016
Marcin bawi sie z Witu "w sroczkę".
M: Sroczka piwko warzyła, dzieci swoje poiła... Temu dała w kufelku... temu dała w teku... temu dała w goblecie... temu dała w noniku... a ostatniemu... nic nie dała i fruuuuuuu poleciała!
środa, 6 stycznia 2016
Marcin smaruje Witu balsamem.
M: [do mnie] Musimy iść z nim do lekarza. Zobacz jaki jest biedny - całe ciało w jakichś parchach.
E: Musimy. Ale nie całe ciało - tylko nogi i ręce.
M: [tonem tłumaczącym oczywistości] Czyli jak dla mnie całe ciało - on mały jest, poza rękami i nogami prawie nic już nie ma.
E: Musimy. Ale nie całe ciało - tylko nogi i ręce.
M: [tonem tłumaczącym oczywistości] Czyli jak dla mnie całe ciało - on mały jest, poza rękami i nogami prawie nic już nie ma.
piątek, 15 maja 2015
Wieczorne gadu-gadu.
E: Marcinku, a tak poważnie - ile byś chciał jeszcze mieć dzieci?
M: Czy ja wiem?... Chyba jeszcze tak ze dwa mioty...
M: Czy ja wiem?... Chyba jeszcze tak ze dwa mioty...
sobota, 18 kwietnia 2015
Witu wstał bardzo wcześnie i jesteśmy nieziemsko niewyspani.
M: [majaczy obserwując próbującego raczkować Witu] Niby wszystko dobrze, ale on jeszcze nie umie się odpychać tymi częstochowskimi nogami...
E: [przytomniej] Jakimi częstochowskimi nogami?!
M: No w sensie tymi południowymi nogami... [lekko przytomniejąc] To znaczy... A nie... człowiek ma tylko dwie nogi.
E: [przytomniej] Jakimi częstochowskimi nogami?!
M: No w sensie tymi południowymi nogami... [lekko przytomniejąc] To znaczy... A nie... człowiek ma tylko dwie nogi.
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Co by było gdyby.
M: Gdybym mógł się w życiu dowiedzieć tylko jednej rzeczy, to chciałbym wiedzieć czy Gorgonowa zabiła!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)