M: [majaczy obserwując próbującego raczkować Witu] Niby wszystko dobrze, ale on jeszcze nie umie się odpychać tymi częstochowskimi nogami...
E: [przytomniej] Jakimi częstochowskimi nogami?!
M: No w sensie tymi południowymi nogami... [lekko przytomniejąc] To znaczy... A nie... człowiek ma tylko dwie nogi.