poniedziałek, 26 grudnia 2011

Jakiś czas temu ustaliliśmy, że zaprosimy do Marcina jego znajomych.

E: No i jak tam, myślałeś już na kiedy ich zaprosimy?
M: Tak, ustaliłem już termin, mam zapisane w kalendarzu.
E (bardzo wkurzona): Jak to, już ustaliłeś datę?! Bez konsultacji ze mną?! Przecież beze mnie ty nic nie zrobisz!
M (uspokajająco): Spokojnie, kochanie... Ja dopiero wpisałem do kalendarza datę podjęcia decyzji o ustaleniu daty!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz