Dziecko poszło spać, więc nalaliśmy sobie po kieliszeczku wiśniówki.
M: [waląc jak zwykle tekstem z filmu] "No to za bezpieczny weekend, Stasiu!"
E: [umordowana całym dniem z dzieckiem, patrząc smutno] Chyba za bezpieczny seks, chciałeś powiedzieć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz