piątek, 22 sierpnia 2014

Po zajęciach w szkole rodzenia.

E: No i jak tam Marcinku? Zrozumiałeś wszystko? Może trzeba Ci coś wytłumaczyć?
M: Nie... spoko, nie było tak źle. Było nawet parę rzeczy łatwych. Ale denerwuje mnie, że na tych zajęciach zakładają już jakąś podstawową wiedzę, której ja zwyczajnie nie mam. Na przykład mówią "macica to", "macica tamto"... a skąd ja mam wiedzieć co to jest ta macica?!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz